AGO vs Pasha, czyli jak wydymać Freda

fot. x-kom AGO

Wczorajsza prezentacja składu x-kom AGO wywołała bardzo duże poruszenie na polskiej scenie Counter - Strike'a. Powodów takiego zamieszania jest kilka. Z jednej strony organizacja mocno zaryzykowała i postanowiła przetestować nowy system drużynowy.  Z drugiej z kolei w zespole nie znalazło się miejsce dla Pashy, czyli legendy polskiego e-sportu. Nie da się ukryć, że drugi z tematów wywołał więcej emocji i co by nie mówić, słusznie.

Jak wiadomo, cały projekt tworzenia nowego składu x-kom AGO był pewną nowością w świecie polskiego e-sportu. Organizacja, która za wszelką cenę na CSową scenę chce przenieść czysto sportowe działania postanowiła spróbować czegoś nowego, jednocześnie opakowując to w bardzo ciekawy produkt marketingowy. Produkt, do którego kapitalnie pasował najbardziej medialny zawodnik w całym e-sportowym światku, Pasha.

Z punktu widzenia x-kom AGO, zaproszenie byłego gracza Virtus.Pro i zwycięzcy Majora w Katowicach z 2014 roku do testów w "gnieździe" było kapitalną zagrywką, która musiała się udać. W końcu mimo wynikowej ciszy o organizacji mówiło się bardzo dużo, a polska scena aż zawrzała, potencjalnie widząc legendę CSa w nowych barwach. Co by nie mówić, zrobiło się głośno, a właśnie po to stosuje się takie zabiegi.

Problem pojawia się jednak później. Zgodnie z informacjami podawanymi przez samego zawodnika za pośrednictwem twittera, wszystkie sprawy organizacyjne były już praktycznie dograne, a on sam leciał na wakacje ze świadomością powrotu do zawodowego grania. Jak się jednak później okazało, Jarek Jarząbkowski nie znalazł się w nowym składzie x-kom AGO, stając się swoistą maskotką, która po prostu miała przyciągnąć fanów i zwykłych gapiów.

Oczywiście dość szybko otrzymaliśmy odpowiedź ze strony organizacji w wywiadzie z Weszło Esport. Do mnie słowa Krzepkiego jednak nie do końca przemawiają. Skoro minirox chciał Pashy w drużynie, zadaniem szefostwa jest podpisanie umowy z zawodnikiem. Problemem były kontrakty sponsorskie i reklamowe? W takim razie dlaczego nie pomyślano o tym wcześniej, zanim z legendy polskiego CSa zrobiło się maszynkę do robienia pieniędzy? Nie wierzę, że przy tym poziomie korporacyjności x-kom AGO nikt nie wiedziało o problemach, które może napotkać.

Wygląda na to, że może i największa organizacja w kraju daje zawodnikom olbrzymie możliwości rozwoju, lecz jednocześnie wciąż ma problem z rozumieniem czym jest e-sportowy świat. Choć ostatnimi czasy widzimy olbrzymią komercjalizację światowej sceny, to człowiek wciąż pozostaje człowiekiem. To nie piłka nożna, w której zarząd może wszystko zablokować według swojego widzimisie. 

Cóż, miała być dobra promocja, a wyszedł gigantyczny strzał w kolano. Choć podobno temat Pashy w x-kom AGO nie jest zamknięty, na miejscu zawodnika nie miałbym zamiaru go ponownie podnosić. Lepiej ponownie spróbować stworzyć coś swojego, lub nawet poszukać możliwości grania gdzie indziej. Skoro neo mógł spróbować swoich sił w FaZe, to czemu nie Papito?

Jeśli chodzi o sam nowy skład x-kom AGO, nie jestem do końca zwolennikiem rozwiązania zaproponowanego przez organizację. Wracając do rozmowy z Weszło Esport, powiedziano tam, iż ma to na celu zmobilizowanie do lepszej gry każdego z zawodników, gdyż jakakolwiek opieszałość zakończy się szybką zmianą. Cóż, nawet w sporcie się to nie przyjmuje. Wystarczy spojrzeć choćby na żużel, gdzie walka o skład nie daje pozytywnych efektów. Po 1, zawodnik nigdy nie może spokojnie przygotowywać się do turnieju czy meczu. Po 2, atmosfera w zespole mocno obrywa, gdyż cały czas trwa wewnętrzna rywalizacja. W ten sposób nie zbuduje się jedności. Poza tym jak młodzi zawodnicy mają myśleć o rozwoju, skoro cały czas będą mieć nad głową topór?

Tak czy inaczej, życzę szczęścia. Z pewnością będzie potrzebne.

Komentarze