Afera na polskiej scenie - "silny" mix używał zewnętrznego wspomagania?

fot. ESL

Na polskiej scenie znów zrobiło się gorąco. Po wielu protestach ekipa "Tajemnice Watykanu" została wyrzucona z zamkniętych kwalifikacji do ESL Mistrzostw Polski. W tle mówi się o używaniu zewnętrznego wspomagania.

Ekipa Tajemnice Watykanu była jedną z najpewniej grających zarówno w otwartych, jak i zamkniętych kwalifikacjach do ESL Mistrzostw Polski. Wszystko to działo się jednak przy akompaniamencie protestów bardzo dużej części polskiej sceny, która bardzo głośno i wyraźnie mówiła o oszustwach poszczególnych zawodników, którzy nie mają czystej przeszłości.

Zdecydowanie najwięcej pomyj wylało się na głowę DEAGL1, który od dłuższego czasu był nie tylko podejrzewany o używanie cheatów, ale także zostawał za nie banowany. Idealnym tego przykładem jest platforma Faceit, na której jeden z liderów formacji nie ma już prawa do dalszej gry.  Dodatkowo przy nicku zawodnika widnieją także 3 blokady VAC. Mimo to admini ESLa nie widzieli problemu w utrzymywaniu zespołu w kwalifikacjach do jednego z najważniejszych turniejów na polskim podwórku.

Sytuacja zmieniła się dopiero wczoraj, po kolejnych, bardzo głośnych protestach sceny. Finalnie ekipa Tajemnice Watykanu została wyrzucona z dalszej rywalizacji, lecz to nadal nie zadowoliło innych graczy. Tecek, jedna z najbardziej doświadczonych postaci nad Wisłą przyznał, że nigdy nie widział tylu wygranych clutchy po stronie jednego z zespołów. Zły był także Stark, którego zespół przegrał z oszustami w finale otwartych eliminacji, co pozbawiło ich możliwości dalszej walki o ESL MP. 

Dziś, kiedy emocje już nieco opadły, organizacja postanowiła wydać oficjalne oświadczenie. Wynika z niego, że system anti-cheat nie wykrył żadnego niedozwolonego wspomagania (sic!), lecz jeden z zawodników dokonał bardzo wyraźnego złamania regulaminu. Chodzi o założenie nowego konta ESL przy jednoczesnym maskowaniu swojego adresu IP (używanie VPN), co jest podwójnym oszustwem. Dodatkowo zawodnik nie miał problemu, by potem podłączyć się pod system anti-cheat. 

Wygląda więc na to, że jedynie kombinacje ukrywające cheaty zmusiły ESLa do wyrzucenia zespołu z rozgrywek. Co ciekawe, wcześniej admini nie byli zgodni co do wspomagania zawodników Tajemnic Watykanu, choć wielu z nich przyznawało, że w grze poszczególnych "gwiazd" widzą zachowania przypominające używanie wallhacka i aimbota. 

Choć ostatecznie sytuacja została w pewien sposób wyciszona, niewykluczone, że poszczególni gracze mixu wrócą do gry i nadal będą próbować swoich sił w oficjalnych meczach. Niestety, dopóki konkurencyjne organizacje nie zaczną współpracować przy budowie systemu anti-cheat, takie sytuacje będą się powtarzać.

Komentarze